Czy masz energię na Polenergię? 
Obietnice a rzeczywistość

Miało być dopełnienie wszelkich formalności związanych z dotacją oraz monitorowanie przebiegu sprawy i informowanie o postępach. Zamiast tego – cisza, brak złożonego wniosku, a potem kilka dni na zebranie dokumentów.


Obietnice ≠ rzeczywistość


W naszej rodzinie dotyczyło to osoby starszej, która zdecydowała się na magazyn energii od Spółki Polenergia Fotowoltaika S.A. Opis opiera się na sprawie seniora z naszej rodziny oraz dostępnej dokumentacji i korespondencji.

Nie sam magazyn, ale kompleksowa usługa

Ilustracja ma charakter poglądowy i nie odwzorowuje dosłownie przebiegu zdarzeń

Zaczęło się jak w wielu podobnych sytuacjach – od rozmowy handlowej i obietnicy, że „wszystkim zajmie się firma”. Przedstawiciel Polenergii zapewnił, że nasz senior nie kupuje samego magazynu, a kompleksową usługę – obejmującą m.in. złożenie wniosku o dofinansowanie w programie Mój Prąd 6.0.

Na etapie zawierania umowy padły jasne deklaracje:

  • wniosek o dotację zostanie złożony
  • formalności zostaną dopilnowane
  • proces pozyskiwania dotacji będzie monitorowany, a Polenergia będzie informować o postępach

Przedstawiciel Polenergii w rozmowie telefonicznej zagwarantował, że nasz senior dostanie dotację. Dla osoby starszej, o ograniczonych kompetencjach cyfrowych informacja o tym, że Polenergia zajmie się kompleksowo wnioskiem o dofinansowanie oraz to, że nasz senior ,,załapie się na tę dotację” były czynnikami, które zdecydowały o zawarciu umowy.

Mijają miesiące. Wniosku brak.

Ilustracja ma charakter poglądowy i nie odwzorowuje dosłownie przebiegu zdarzeń

Po zakończeniu inwestycji nie pojawiła się żadna informacja o problemach czy brakujących dokumentach. Nie było sygnału, że trzeba podjąć jakiekolwiek działania.

Zgodnie z informacjami uzyskanymi od seniora, Przedstawiciel Polenergii na jesieni 2025 r., już po zakończeniu naboru, potwierdził złożenie wniosku. Z późniejszych ustaleń wynikało, że wniosek jednak nie został złożony.

Zaniepokojony brakiem jakiegokolwiek kontaktu, jak i brakiem wpływu środków z programu w marcu 2026 r. nasz senior ponownie skontaktował się z Polenergią. Wówczas inny Przedstawiciel Polenergii powiedział, że wniosek nie został złożony z uwagi na braki w dokumentach. Spółka jednak o żadnych brakach nie poinformowała. Przypomnijmy, że Spółka miała dopilnować formalności i informować o postępach. Złożyliśmy reklamację. Reklamację rozpatrzono negatywnie. Spółka w reklamacji m.in. wskazała


,,(…)Spółka, nie będąc organizatorem Programu, nie gwarantuje w ramach Umowy otrzymania dotacji przez Klientów. Dbając o dobrą współpracę Spółka oferuje pomoc w złożeniu wniosku o dofinansowanie(…)”


Jednak to, nie przeszkadzało Przedstawicielowi Spółki zagwarantować naszemu seniorowi uzyskania tej dotacji podczas rozmowy sprzedażowej. Bez tej gwarancji senior nigdy nie zdecydowałby się na zawarcie tej umowy.

Polenergia także wskazała:


,,Nabór wniosków do 6 edycji Programu został zakończony w dniu 12.09.2025 r., mimo wcześniejszych zapowiedzi o jego dostępności do 31.10.2025 r. Decyzja ta została podjęta przez instytucję prowadzącą Program i nie była zależna od Spółki. Spółka nie miała możliwości złożenia wniosku w imieniu Zamawiającego w naborze do 6 edycji Programu z przyczyn od niej niezależnych”


Magazyn energii naszego seniora został zamontowany w sierpniu 2025 r., zaś sam dokument przyłączenia z zakładu energetycznego jest datowany na pierwszą połowę sierpnia 2025 r. To oznacza, że czas od momentu zamontowania magazynu energii i jego przyłączenia do sieci do zakończenia naboru wniosków przez NFOŚiGW wynosił miesiąc. Z dostępnych nam informacji nie wynika, aby podjęto działania zmierzające do złożenia wniosku. W odpowiedzi na reklamację zaś spółka podnosi ,,przyczyny niezależne” od niej.

Wiadomość w Wielki Piątek i zmiana zasad gry

Ilustracja ma charakter poglądowy i nie odwzorowuje dosłownie przebiegu zdarzeń

Kluczowy moment nastąpił 3 kwietnia 2026 r. (Wielki Piątek), przed Świętami Wielkanocnymi, około godziny 15.

Tego dnia nasz senior otrzymał wiadomość mailową od Polenergii. Nie zawierała ona załączników, które – jak się później okazało – były niezbędne do dalszych działań.

W praktyce nie było możliwości wyjaśnienia sytuacji jeszcze tego samego dnia. Zgodnie z komunikatem infolinia działa do godziny 15, co dodatkowo ograniczyło czas na reakcję przed Świętami.

W treści wiadomości wskazano m.in.:


,,(…) Mając na uwadze naszą dotychczasową dobrą współpracę w ramach wykonania zawartych uprzednio umów, Spółka chciałaby wyjść naprzeciw Państwa oczekiwaniom. Dlatego też uprzejmie informujemy, że Spółka podjęła decyzję o wsparciu Państwa w procesie uzyskania dofinansowania w ramach nowego programu. Obecnie ogłoszony Program zawiera całkowicie nowe wymogi formalne dotyczące wniosków o dofinansowanie, dlatego też deklarując chęć pomocy, Spółka zwraca się z prośbą o uważne przeczytanie niniejszej informacji w zakresie wymaganych załączników do wniosku”


(pogrubienie oryginalne)

W tej wiadomości Polenergia już nie zobowiązywała się do dopełnienia wszelkich formalności, ale żądała przedstawienia dokumentacji przez klientów i to do 12.04.2026 r. W praktyce oznaczało to 4 dni robocze na zgromadzenie dokumentacji.

Załączniki zostały przekazane dopiero w kolejnej wiadomości kilka dni później, już po Świętach Wielkanocnych, co dodatkowo skróciło realny czas na reakcję.

W praktyce doprowadziło to do sytuacji, w której czas na zebranie dokumentów został znacząco ograniczony jeszcze przed rozpoczęciem faktycznych działań po naszej stronie.
Dla osoby starszej było to niewykonalne bez wsparcia innych osób.

4 dni vs 14 dni

Ilustracja ma charakter poglądowy i nie odwzorowuje dosłownie przebiegu zdarzeń

W korespondencji wskazano, że dokumenty należy dostarczyć w terminie kilku dni roboczych, pod rygorem braku gwarancji złożenia wniosku.


,,Spółka deklaruje gotowość złożenia w Państwa imieniu, jako pełnomocnik, wniosków o dofinansowanie w ramach nowego Programu. Jednakże w związku z faktem, że NFOŚiGW zakreślił bardzo krótki termin na składanie wniosków, to jest do dnia 24.04.2026 r. oraz z uwagi na duże zainteresowanie z Państwa strony uzyskaniem naszej pomocy,
deklarujemy gotowość złożenia w Państwa imieniu wniosku o dofinansowanie pod warunkiem uzyskania od Państwa kompletu wszystkich wymaganych przez NFOŚiGW dokumentów
(załączników do wniosku) w terminie
do 12.04.2026 r.
W przypadku przesłania nam dokumentów po tym terminie nie gwarantujemy Państwu, że zdołamy złożyć wniosek.”


Jednocześnie część wymaganych dokumentów (np. od operatora systemu dystrybucyjnego) jest wydawana w terminie sięgającym nawet 14 dni.

W praktyce oznacza to, że spełnienie tych warunków w wyznaczonym czasie bywa niemożliwe.

Brak dokumentów = brak wniosku  

Na początku współpracy wskazywano, że to Spółka zajmie się całością procesu – od złożenia wniosku po kontakt z zakładem energetycznym.

W tej wiadomości sytuacja jednak została odwrócona. To klient został zobowiązany do zebrania dokumentów w bardzo krótkim czasie, pod rygorem braku złożenia wniosku. W praktyce utrudniało to spokojne działanie i wywierało presję czasu.

Dokumenty do podpisu bez treści

Ilustracja ma charakter poglądowy i nie odwzorowuje dosłownie przebiegu zdarzeń

W kolejnej wiadomości, już po Świętach Wielkanocnych, dosłano brakujące załączniki, jednym z nich był protokół odbioru, który nie był wypełniony, a mimo to oczekiwano jego podpisania.


,,Protokół odbioru Dokument musi być zgodny ze wzorem NFOŚiGW. Prosimy o podpisanie trzeciej strony protokołu oraz wpisanie daty podpisu przez właściciela licznika.”


Podpisanie dokumentu in blanco (przesłanego jako pusty druk) w praktyce oznacza brak możliwości weryfikacji jego ostatecznej treści.

Gdyby nie pomoc innych osób…

Ilustracja ma charakter poglądowy i nie odwzorowuje dosłownie przebiegu zdarzeń

W tej konkretnej sprawie zebranie dokumentów było możliwe wyłącznie dzięki zaangażowaniu kilku osób z rodziny oraz przychylności zakładu energetycznego.
Bez tego – przy narzuconych terminach – wykonanie tych czynności byłoby praktycznie niemożliwe.

To nie wygląda na odosobniony przypadek

Ilustracja ma charakter poglądowy i nie odwzorowuje dosłownie przebiegu zdarzeń

Po nagłośnieniu sprawy zaczęły zgłaszać się kolejne osoby.
Podobne relacje znajdujemy w mediach społecznościowych oraz trafiają do nas bezpośrednio
Z relacji, które otrzymujemy, wyłania się schemat zbliżony do naszego przypadku.

Co dalej?

Ilustracja ma charakter poglądowy i nie odwzorowuje dosłownie przebiegu zdarzeń

Przygotowaliśmy w naszej sprawie zawiadomienie do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Zachęcamy osoby w podobnej sytuacji do rozważenia złożenia własnego zawiadomienia — im więcej zgłoszeń, tym większa szansa na dokładne zbadanie sprawy.
Na stronie udostępniamy dwa przygotowane przez nas wzory, które mogą pomóc w opisaniu własnej sytuacji.
Zawiadomienia stanowią nasze stanowisko, mają charakter przykładowy i wymagają dostosowania do indywidualnego przypadku.

Dlaczego o tym piszemy

Ilustracja ma charakter poglądowy i nie odwzorowuje dosłownie przebiegu zdarzeń

Opisujemy tę sprawę, ponieważ nie wygląda ona na odosobnioną.
Z przekazywanych nam informacji wynika, że podobne sytuacje mogą dotyczyć także innych osób.

Każda sprawa ma indywidualny przebieg, a powyższy opis przedstawia nasze doświadczenia oraz sytuację seniora z naszej rodziny. Artykuł będzie aktualizowany wraz z rozwojem sprawy.

Jeśli chcesz się z nami skontaktować i podzielić swoja historią zapraszamy do kontaktu na adres email: kontakt@tomojazlotowka.pl

Przewijanie do góry